Pytanie do Burmistrza

  • Drukuj zawartość bieżącej strony
  • Zapisz tekst bieżącej strony do PDF
22 kwietnia 2021

Pytanie wpłynęło dnia: 2021-04-22        

Imię: Kamila

Treść pytania: Panie Burmistrzu i szanowni Państwo,

W dniu 13 marca 2021 roku (sobota) zawiozłam krwawiącego i sponiewieranego kota do weterynarza, żeby mu pomóc. Kot został opatrzony i wykastrowany przy okazji, z myślą o zapobieganiu bezdomności kolejnych zwierząt. Pani Małgosia była przekonana, że Urząd Gminy, w ramach obligatoryjnej opieki nad zwierzętami zapłaci za wykonane zabiegi. Do czego przekonała i mnie.

Kot został uratowany i w dobrej formie wypuszczony na wolność. I tu zaczęły się problemy. Kontaktując się telefonicznie z Urzędem Gminy, żeby dopełnić formalności, przedstawiłam sprawę i usłyszałam, że aby Gmina mogła zapłacić za leczenie muszę przedstawić zaświadczenie od sołtyski i dwóch świadków, że taka sytuacja miała miejsce. Dwóch świadków akurat nie miałam.

Dwa czy trzy tygodnie później, po kontakcie mailowym dowiedziałam się, że potrzebuję potwierdzenie od sołtyski, że kot jest bezdomny. Wymagane również było zdjęcie kota oraz dokumentacja leczenia. I po dostarczeniu tego gmina w tym przypadku zapłaci za leczenie, mimo że nie uzgadniałam tego przed interwencją z urzędem (wypadek wydarzył się w sobotę, dodam dla przypomnienia i nie wiem jak miałabym taką zgodę uzyskać). To było napisane w mailu, który dostałam.

Zdjęcie i zaświadczenie o bezdomności wysłałam mailem i ustaliłam, że oryginał dostarczę później, przy okazji podpisania umowy adopcyjnej. Dokumentację leczenia dostarczyła już wcześniej weterynarz wraz z fakturą.

Ustaliłam, że to już wszystko, czego ode mnie gmina wymaga i że teraz mam czekać na informację kiedy mam się pojawić, aby dokończyć formalności. Czekałam. Wczoraj pani weterynarz otrzymała zwrot faktury z informacją, że nie zostanie opłacona, więc dziś skontaktowałam się z gminą. Ku mojemu zaskoczeniu okazało się, że mam jeszcze jakieś podanie pisać.

Próbowałam na stronie gminy znaleźć procedury, jakie obowiązują przy okazji sfinansowania przez gminę przypadków leczenia awaryjnego rannych zwierząt. Niestety nie znalazłam.

W rozmowie telefonicznej usłyszałam, że mam szukać na stronie uchwały gminy z dnia 21 marca albo w biuletynie informacji państwowej…

Naprawdę w ten sposób mieszkaniec gminy ma wyszukiwać informacji??? A jak nie zna się dnia, w którym jakaś uchwała została uchwalona?

Powinni Państwo sobie zdawać sprawę jak traktuje się na wsi zwierzęta, które nie są hodowlane i jak wyglądam w oczach sąsiadów jeżdżąc z kotami, zwłaszcza nie swoimi, do weterynarza.

Staram się pomagać zwierzętom, które do mnie przychodzą. Karmię, leczę, szczepię, kastruję, o ile dadzą się złapać. Kastruję, mimo że tu na wsi pokutuje pogląd, że jest to przeciw zwierzęcej naturze.

Wszystko do tej pory robiłam z własnych pieniędzy. Raz chciałam skorzystać z pomocy, do której gmina jest prawnie zobowiązana. Ale się nie uda. Możecie Państwo być z siebie dumni, zaoszczędziliście. I za to leczenie zapłacę sama.

Chciałoby się napisać, że dodatkowo skutecznie odstraszyliście mnie, jako instytucja, od pomagania potrzebującym i choć przychodzi mi to do głowy, to wiem, że jednak pomogę i następnym razem.

 Do tej pory myślałam i wypowiadałam się o urzędzie gminy jedynie w superlatywach i dlatego mam nadzieję, że uda się Państwu chociaż umieścić na stronie jasne wytyczne dotyczące pomocy bezdomniakom. Może komuś innemu przyda się w przyszłości. 

Z poważaniem, Kamila

Odpowiedź Burmistrza

Szanowna Pani Kamilo,

Rozumiem Pani dobre intencje oraz dziękuję za opiekę nad zwierzętami szczególnie tymi, które potrzebują  pomocy…czasami pilnej. Musi Pani jednak zrozumieć, że każde działanie szczególnie urzędowe wymaga przestrzegania niezbędnych procedur, które w naszym przypadku są maksymalnie uproszczone. Wyjaśniam po raz kolejny,   wydatek środków publicznych musi być uzasadniony i potwierdzony przez pracownika merytorycznego urzędu. Nie może być tak, że spływają do nas faktury za usługi, których nie zlecamy i nie mamy o nich żadnej wiedzy. W przypadku zwierząt po wypadku i innych wymagających natychmiastowej interwencji dopuszczamy opisanie i potwierdzenie konieczności po fakcie. Dlatego była prośba o jakiekolwiek potwierdzenie zdarzenia, przez sołtysa, świadków, zdjęcia zwierzęcia przesłanego na tel. Zarządzania kryzysowego (dla przypomnienia 515205511 obsługiwanego całą dobę)  z krótką informacją lub kontakt z pracownikiem przez tel. 112. Chodzi o to, że wydatki możemy dokonywać tylko na zwierzęta bezdomne, a to trzeba przynajmniej w uproszczony sposób udokumentować. Koszty leczenia zwierzęcia posiadającego właściciela ponosi właściciel. Odrębną sprawą jest zakres udzielonych usług medycznych, który często wykracza poza niezbędną pomoc np. kastracja czy sterylizacja. Tak więc proszę się nie dziwić, że padają pytania. Ocena naszej pracy i Gminy jako całości jest Pani prawem więc do tego się nie odnoszę chociaż dziwi mnie, że taki epizod czy niedomówienie tak gruntownie zmienia Pani poglądy.

Pozdrawiam, Dariusz Jaszczuk

Rozwiń Metryka

Podmiot udostępniający informację:
Data utworzenia:2021-04-22
Data publikacji:2021-04-22
Osoba sporządzająca dokument:
Osoba wprowadzająca dokument:Administrator
Liczba odwiedzin:313